Wiersz “Tyle zmian”

“Tyle zmian”

Kiedyś pokojowe narady,
Teraz wojenne zwady,
Kiedyś mądrzy władycy,
Teraz złodzieje i politycy. Dawniej wozy na kołach,
Teraz metal na oponach,
Niegdyś chłopi i rycerze,
Teraz brak ich w naszej erze. Kiedyś włócznie i topory,
Miecze, szable i upiory,
Potem bronie wybuchowe,
I narzędzia maszynowe. Kiedyś uczty wręcz wyborne,
A ubiory całkiem strojne,
Teraz szampan i impreza,
W końcu chlew widzi się nieraz. Niegdyś pieszo bo są nogi,
Szło się wartko po pierogi,
Teraz wszystko się zamawia,
Do domu, czy mieszkania. Łąki, lasy, koniczyna,
Trawy, drzewa i zwierzyna,
Dzisiaj w lato w nasze oczy,
Błyszczy czarny asfalt szosy. Gdy powietrze było czyste,
Świerze, rześkie, porywiste,
Przyszedł człowiek, co z nim zrobił?
Na spaliny je przerobił. Nawet prawo się zmieniło,
Kiedyś prawdą w oczy lśniło,
Teraz chwalić się nim nie da,
Tylko zwracać modły w nieba. Niegdyś żywa, zielona przyroda,
Oraz dziurawa, dębowa zagroda,
A Teraz życie w klatkach schowane,
Konserwantami brutalnie wypchane. Mimo zmian pamiętać trzeba,
Że to wszystko dla nas z nieba,
Również to co da nam gleba,
A bez tego braknie chleba.

Posted in

admin